Rzeczywistość staje się symulakrem. Moje prace opierają się na intuicji — nie mam gotowego przepisu na zdjęcie, które uznaję za interesujące. Pracuję podobnie jak fotoreporterzy, spędzając godziny na poszukiwaniu decydującego momentu, który niekiedy może trwać nieprzerwanie. Głównym tematem prac z serii MY WALK są przestrzenie w konfrontacji z obiektami stworzonymi przez człowieka. Obrazy poddaję postprodukcji, ograniczając ingerencję do pracy nad kolorem, co pozwala mi uwypuklić główny temat zdjęcia i uporządkować zestawy. Interesuje mnie gra zależności między wybranymi pracami przeznaczonymi do druku. Mimo braku pełnej kontroli nad fotografią otworkową moje prace nie są pozbawione świadomego kadrowania i operowania światłem. Technika cyfrowa, dzięki szerszej przestrzeni barwnej oraz 16-bitowej głębi kolorów, umożliwia niezwykle precyzyjne oddanie szczegółów przejść tonalnych. Zdolność fotografii otworkowej do kreowania obrazów na granicy realizmu prowadzi do zmiany percepcji samego obrazu. Tu i teraz przedstawia obiekty, w których istnienie odbiorca może uwierzyć. Według Stefana Wojneckiego1 fotografia otworkowa jest „zasadniczym elementem obszaru fotografii postmedialnej”. Czy moje prace można zakwalifikować do tego nurtu? Być może tak. Obraz świata, który rejestruję, bywa na tyle osobliwy, że nawet patrząc na obiekt przed wykonaniem zdjęcia, odnoszę wrażenie jego nierealności. Dlatego go fotografuję – zamieniam w obraz, a technika otworkowa pozwala mi wydobyć esencję tej aberracji światła i relacji między obiektem a otoczeniem. Nieustannie poszukuję interesującego światła, śledzę refleksy i promienie, które tworzą to „coś” — nieuchwytną magię obrazu. Światło jest jedynym narzędziem w świecie filmu i fotografii, które pozwala budować magię obrazu. W 2019 roku opublikowałem moje zdjęcia w formie kwadratowej książki MY WALK. Publikacja została wzbogacona o dwa teksty: dr. hab. Zbigniewa Tomaszczuka, profesora Akademii Sztuk Pięknych, oraz dr. hab. Andrzeja Musiała, adiunkta Szkoły Filmowej w Katowicach. Poszukując odpowiedniej technologii, interesowałem się wyłącznie drukiem przekraczającym możliwości klasycznego druku CMYK, ze względu na szeroki gamut barwny zdjęć, które wypełniają trójkąt ADOBE RGB Maxwella. Miałem szczęście przypadkowo spotkać pasjonata druku, Marcina Dąbrowskiego, który opracował technologię druku pięcio- i siedmiokolorowego. Zdobył doświadczenie, pracując przez ponad dwa lata w ośrodku badań i rozwoju firmy HP Indigo w Izraelu. Marcin od razu wiedział, jak należy wydrukować moje prace, aby zachować zarówno głębię koloru, jak i czerni, mimo wyboru trudnego do druku papieru matowego. Druk został wykonany na jednej z pierwszych maszyn HP Indigo 12000HD w Polsce. Aby podkreślić wysoką jakość publikacji, zdecydowaliśmy się na tradycyjną, ręcznie zszywaną oprawę. Książka fotograficzna została doceniona na międzynarodowym konkursie fotograficznym PX3 w Paryżu, gdzie otrzymała brązowy medal. Następnie wyróżniono ją na International Photo Awards 2020 oraz w prestiżowym konkursie Tokyo International Photo Awards.





























